The Death of Socrates, by Jacques-Louis David (1787)

Let him who would move the world first move himself.

Socrates

Statystyczny człowiek spożywa w przeciągu życia około 70 ton pokarmu, wypija 60 – 80 tysięcy litrów płynów, zużywa około 70 ton tlenu.
Pracuje, śpi, uprawia sport lub wellness i mimo to czuje się wyczerpany, przemęczony,…a czasem po prostu źle.

Ciągle mu czegoś brakuje.. Czego? Energii.
Dlaczego? Gdzie szukać pomocy?

Przez ponad 30 lat próbowano nas przekonać, że wystarczy spożywać więcej warzyw i owoców, zażywać więcej ruchu, mniej się stresować i.. będziemy bardziej witalni,.. a w szczególności podniesiemy naszą sprawność w wieku dojrzałym.
Niestety, najnowsze studia rodem ze Szwecji postawiły jednoznacznie kres tym wysoce naukowo uzasadnionym iluzjom; w zestawieniu kilku modeli odżywiania najlepsze parametry zdrowotne zaobserwowano u zwolenników diety „człowieka ery kamiennej”(myśliwi i zbieracze) – którzy pozostawili w tyle zrelaksowanych i uduchowionych „Śródziemnomorców”(zwolennków jarzyn, owoców, ryb).

Czyli nie dieta jest kluczowym pojęciem i wspólnym mianownikiem dla zdrowia.

Lifestyle i zdrowie. Design your Life!
Lifestyle i zdrowie. Design your Life!

Należy sięgnąć do standardowego terminu definiującego prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu; czyli homeostazy.

Homeostaza oznacza stan idealnie zrównoważonego funkcjonowania w organizmie wszystkich naturalnych systemów regulacyjnych; począwszych od tych na poziomie centralnej regulacji nerwowej (czy hormonalnej), a skończywszy na każdej pojedynczej komórce (a mamy ich w organizmie ok.70 bilionów, z czego samych nerwowych – około 20 miliardów).

Do narastających niedomagań w zachowaniu homeostazy dochodzi w trakcie życia z rożnych powodów. Wszystko zaczyna się od nieprawidłowego zaopatrzenia organizmu w niezbędne do przemiany materii substraty (np. mało wartościowe pożywienie, zła flora bakteryjna jelita, niezależnie od tego wyczerpanie trzustki, wychłodzenie organizmu, pośpiech w spożywaniu posiłków), poprzez co zaczyna kuleć przemiana materii na poziomie komórki. Zaczynają się gromadzić w niej zawczasu nie wydalone produkty metabolizmu; najpierw w komórce, później w otaczających tkankach.

Później dochodzi do osłabienia i zwyrodnienia całej tkanki łącznej, tkanki która tworzy elementy „rusztowania organizmu”.

To właśnie tkanka łączna, została zidentyfikowana jako Główny Układ Regulacji Podstawowej, rozwojowo najstarszy z układów, jaki pojawił się na drodze ewolucji na długo jeszcze przed powstaniem systemu nerwowego.

Jeśli się przez moment zastanowić nad faktem, że tkanka łączna stanowi ulubione miejsce gromadzenia różnego rodzaju niewydalonych produktów przemiany materii, począwszy od buforowania zakwasów, poprzez odkładanie wszelakich soli (np. kwasu moczowego) i tłuszczów, to przy uwzględnieniu, że ponad 90% aktualnych schorzeń to tzw choroby cywilizacyjne (otyłość, zespół metaboliczny, nadciśnienie itd.) – nagle znajdujemy wspólny mianownik.

Tutaj należy rówież szukać korzeni powstania wielu dolegliwości ortopedycznych (różnego typu ograniczenia ruchomości mięśni, „syndromy bólowe”, uogólnione bóle mięśni/ fibromyalgie).

Nasi przodkowie dokładnie wiedzieli o tym intuicyjnie i korzystając z dyskretnych sygnałów z ciała – z tzw receptorów czucia głębokiego potrafili przewidzieć nie tylko zmiany pogody, ale też inne kataklizmy przyrody.
Jak widać, tkanka łaczna oplatając delikatną i czułą siecią cały organizm skutecznie przekazuje nam szeroki wachlarz informacji o zmianach w stanie napięcia mięśni, skóry czy trzewi…

Blokada tkanki łącznej upośledza sprawność wszelkich organów i systemów organów, pogarsza jakość życia, zmniejsza wydolność fizyczną i psychiczną, blokuje przepływ energii i informacji, przyspiesza starzenie.
Logicznym i naturalnym wyjściem z sytuacji jest odblokowanie tkanki łącznej oraz usunięcie zmagazynowanych w niej śmieci, czyli detoksykacja.

Jeśli ktoś uważa, że bez właściwego oczyszczenia (detoksykacji) organizmu zrobi ewentualnie „oczyszczającą” głodówkę, weźmie trochę suplementów po czym zacznie trenować, to najwyraźniej nie rozumie różnicy między pogryźć, strawić a przyswoić. Przypomina to sytuację, jakby próbować wdychać swieże powietrze przez zatkaną maskę gazową lub spożywać wyszukane i drogie potrawy po przepuszczeniu ich przez wysypisko śmieci…
Na marginesie – nie oczyszczony organizm nie nadaje się w żaden sposób do treningu; nie tylko w aspekcie deficytów energetycznych; zakwaszone tkanki są z natury bardziej kruche, co prowadzi automatycznie do uogólnionych mikrourazów oraz częstszych kontuzji.

Lifestyle i zdrowie. Design your Life!

Warunkiem wstępnym każdej detoksykacji jest oczywiście indywidualna analiza stanu dróg wydalania…oraz ich udrożnienie.

Tytułem przypomnienia, organy wydalania to nie tylko jelito, ale i skóra, płuca, wątroba.
Próby wypłukania ww „śmieci” zwiększoną podażą wody są bezzasadne; woda zachowuje się z natury jak jak ciekły kryształ i… doskonale sobie radzi w „ominięciu” skażonych i odgrodzonych wodnym płaszczem tkanek.

Moja propozycja: wróćmy do podstaw. Detoksykacja Układu Regulacji Podstawowej oraz powrót do homeostazy, czyli harmonijnej równowagi.

Czy to wystarczy?

W każdym razie jest to pierwszy, praktycznie realny krok na drodze do poprawy samopoczucia, docelowo do zdrowia.

 

Release 2015.03.17.

Translate »
Erhalten Sie unsere Neuigkeiten per E-Mail

Erhalten Sie unsere Neuigkeiten per E-Mail

Melden Sie sich mit Ihrer E-Mail Adresse an und erhalten Sie alle Neuigkeiten von unserem Team.

Schauen Sie in Ihr Postfach!

Pin It on Pinterest

Share This

Share This

Share this post with your friends!

Share This

Share this post with your friends!